poniedziałek, 2 marca 2015

Co po DIY??


Niedługo minie rok od mojego ostatniego wpisu. 
W tym czasie nie zrobiłam ŻADNEGO projektu DIY. 

Ostatni rok był dla mnie bogaty w doświadczenia a ubogi w rzeczy. 

Nic nie uszyłam.Nic nie przerobiłam.Nic nie wytworzyłam.

To ostatnie nie jest do końca prawdą, bo w tym czasie faktycznie nie zrobiłam nic co teraz mogło być 'materialnym dowodem istnienia", za to sporo gotowałam i projektowałam w programach graficznych. Byłam w wielu miejscach, poznawałam nowe zakątki Europy. 

Nie wykonałam żadnej dekoracji do mojego mieszkania - kupiłam wprawdzie ramki do powieszenia na ścianie, jednak jeszcze nie mam dla nich zawartości.

Po prawie roku dalej uważam, że nie ma sensu tworzyć rzeczy zbędnych, niefunkcjonalnych.Nadal nie potrzebuję "kurzołapek" - serwetek, koszyczków, dekoracji stołów, bibelotów, "pamiątek". Jedyne co kupuję na na wyjazdach, to magnesy na lodówkę - mój ostatni bastion zbieractwa (na szczęście magnesy się u mnie przydają, więc jest i aspekt funkcjonalny).

Ten rok nicnierobienia nie wynikał z jakiegoś szczególnego postanowienia. Po prostu nie potrzebowałam robić niczego, gdyż to co było mi potrzebne było już w moim posiadaniu.

Już jednak widzę, że szykuje się jakaś aktywność w obszarze DIY.

Te działania można sprowadzić do kilku haseł:

1. ZAGŁÓWEK 
Po prawie dwóch latach spania bez zagłówka moja biała ściana jest cała ufajdane na pomarańczowo i niebiesko przez używane poduszki. Coś we mnie zaczęło krzyczeć, więc muszę rozwiązać ten problem.

2. ABAŻURY
Moje papierowe wytwory zdążyły mi się opatrzeć - czas na coś nowego

3. ŚLUB
Potrzebuję na przyjęcie papeterii - zaproszeń, winietek, menu, tabliczek informacyjnych. Wezmę też na siebie robienie dekoracji kwiatowych. 

Jak widać nie ma tego dużo. 
Nie będzie więc raczej powrotu do KULTU RZECZY. Jak już to przejście do KULTU DOŚWIADCZEŃ. 


sobota, 17 maja 2014

poniedziałek, 10 lutego 2014

{FOOD & FIT} Mój super mix


Nie będę udawać, że znam się na zdrowym odżywianiu. 
Jem co chcę, nie lubię diet, choć muszę przyznać, że przykładam dużą wagę do tego co wrzucam do garnka. Powoli uczę się, że warto zjeść mniej za to lepszej jakości.

Staram się jest smacznie i zdrowo.

Niestety nie wszystko co smaczne jest zdrowe. Życie. Czasem po prostu nie można mieć ciasteczka i zjeść ciasteczka. 
Z tego powodu wymyśliłam kilka food hacków, czyli sztuczek dotyczących tego jak sprawić by niezdrowe jedzenie stało się odrobinę zdrowsze.

Oto jeden z pomysłów: SUPER MIX

Jest to mieszanka otrębów żytnich, otrębów owsianych, siemienia lnianego oraz sezamu

Wskazówka: Sezam i siemię lniane przed połączeniem z pozostałymi składnikami miksuję w młynku do kawy przez kilka sekund.

Mieszankę tę stosuję by wzbogacić moją dietę w błonnik oraz witaminy i składniki mineralne.

Dosypuję swój mix do jogurtu, koktajli owocowych, owsianki, sosów, zup, panierek oraz ciast (szczególnie tart na słono oraz pizzy). Nie używam tego dużo (wysoka wartość energetyczna oraz duża ilość błonnika), ale staram się codziennie zjeść odrobinę.

Co istotne ta mieszanka nie zmienia smaku potraw.

Oto jakie właściwości mają poszczególne składniki:

poniedziałek, 27 stycznia 2014

{INSPIRACJE} Etui na telefon

Szef: To jaki telefon Pani wybiera?
Ja: A na jaki zapracowałam?
Szef po chwili zastanowienia: Samsung it is.

Czyli jednak nie iPhone, choć mogło być gorzej. Mogła mi się trafić Nokia ;)

Tak czy siak, mam w użytkowaniu mojego pierwszego smartphone`a. Jako, że nie jest mój, to muszę dbać o niego. Czas zatem na odpowiednie etui. Niestety, na Samsungi nie ma ładnych ochraniaczy. Trzeba zatem wymyślić coś innego.

Oto możliwości:

A. Ozdobne etui na bazie sylikonowego lub plastikowego



1. Etui oklejone taśmą washi. W tym projekcie nie ma znaczenie jakiego koloru jest etui. Każdy kolor będzie ok (byle tylko komponował się z taśmami).
Źródło: zakkalife.blogspot.com

2. Przezroczyste etui z wymiennymi wkładkami wyciętymi ze zdjęć lub czasopism. Dzięki temu rozwiązaniu nasz telefon może wyglądać inaczej każdego dnia.
Źródło: Pinterest

3. Sylikonowe etui oklejone biżuterią. Cieszy oczy, choć pewnie trzeba by chować takie etui w inny pokrowiec by się nie zniszczyło.
Źródło: Ebay.com


Sylikonowe czy plastikowe osłonki mają jedną, istotną wadę:
NIE CHRONIĄ WYŚWIETLACZA
stąd inne propozycje:

B. Etui zrobione na szydełku



1. Futerał z dekoracyjnym, kwiatowym elementem. Bardzo dziewczęcy, czyż nie?:)
Źródło: Pinterest

2. Futerały w kształcie zwierzątek. Forma bardziej 2D niż 3D, czyli jest nadzieja na schowanie telefonu do kieszeni:)
Źródło: Hogata Rogata

3. Proszę Państwa oto miś, miś jest bardzo grzeczny dziś. Mój faworyt.
Źródło: Little things blogged

C. Pokrowce z materiału



1. Futerał w filcu. Tutaj znajdziecie tutorial, który przedstawia sposób zrobienia takiego etui.
2. Futerał ze skóry. Można również wykonać z każdego innego materiału. Dzięki temu szablonowi i instrukcjom krok po kroku możecie zrobić identyczny.


3. Krawat przerobiony na etui na telefon. Bardzo prosty w wykonaniu. Jakbyście chcieli jednak instrukcje, to znajdziecie ją tutaj.

4. Etui ze skóry i materiału. Troszkę bardziej skomplikowany niż powyższe, ale też bez przesady. Szablon i instrukcję znajdziecie tutaj.

Jak widzicie wybór jest ogromny.
Ja już wiem co zrobię. Efekty pokażę później.